Bielany pominięte w nocnej prohibicji. Warszawa wprowadza Plan B i pilotaż zamiast ogólnomiejskiego zakazu
W Warszawie toczy się spór o nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Mimo że Bielany popierały ograniczenia, dzielnica została wyłączona z pilotażu, a miasto zdecydowało o ograniczeniach w wybranych dzielnicach, co otwiera debatę o skuteczności takich rozwiązań i potrzebie jednolitych przepisów.
Bielany pominięte w nocnej prohibicji. Warszawa wprowadza Plan B i pilotaż zamiast ogólnomiejskiego zakazu. Fot. podgląd. Pexels.
- W Warszawie toczyła się gorąca debata nad nocnym zakazem sprzedaży alkoholu
- Bielany od dawna postuluja ograniczenia na swoim terenie, w tym zamykanie parków nocą i walka z dewastacją miejsc publicznych
- Plan B nie rozwiał obaw o skuteczność ograniczeń i rodzi pytania o skutki przenoszenia zakazów na granice dzielnic
W Warszawie toczyła się gorąca debata nad nocnym zakazem sprzedaży alkoholu. Choć cztery dzielnice poparły rozwiązanie, Bielany zostały pominięte w przygotowywanym pilotażu, co wywołało protest burmistrza Grzegorza Pietruczuka. Zamiast jednorazowego zakazu na całą noc, uchwalono tzw. Plan B - ograniczenia w nocy w Śródmieściu i na Pradze-Północ.
Bielany od dawna postuluja ograniczenia na swoim terenie, w tym zamykanie parków nocą i walka z dewastacją miejsc publicznych. Burmistrz podkreśla, że problem nie sprowadza się jedynie do hałasu, lecz do uszkodzeń infrastruktury i licznych interwencji Straży Miejskiej, policji i mieszkańców. Wskazuje także na problem systemu koncesyjnego, który nie ogranicza się do jednej dzielnicy, lecz jest rozdzielany między dzielnicami.
Władze Bielan podają konkretne statystyki: ponad tysiąc interwencji Straży, setki przypadków picia w miejscach publicznych i liczne interwencje w okolicach sklepów z alkoholem. Obecny model licencji - twierdzi Pietruczuk - sprzyja “alkoholizacji narodu” i utrudnia samorządowi realną kontrolę nad obecnością punktów sprzedaży alkoholu.
Plan B nie rozwiał obaw o skuteczność ograniczeń i rodzi pytania o skutki przenoszenia zakazów na granice dzielnic. Eksperci i mieszkańcy zastanawiają się, czy większy, ogólnomiesięczny zakaz byłby jedynym sposobem na realną ulgę. Na szczeblu krajowym pojawiły się już propozycje Lewicy i innych ugrupowań zakładające nocny zakaz w całej Polsce i ograniczenia reklamy alkoholu. Burmistrz widzi w tym szansę na systemową zmianę, jeśli prawo zostanie zharmonizowane na poziomie krajowym.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Warszawa Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












